wtorek, 10 kwietnia 2012

Nowy członek rodziny

W naszej rodzinie mamy nowego członka. Nikt na niego nie czekał, nikt go nie zapraszał, wszyscy go nieznoszą. Ale jest. Nieodwracalnie (czyżby?), niezaprzeczalnie, niestety. Najgorsze jest to, że ta przybłęda pojawiła się tylko i wyłącznie po to, aby zabrać nam pełnoprawnego, pełnowartościowego i ukochanego JEGO. Rak. Wyrok? A może rozkaz? Macie cieszyć się każdą chwilą, która została!! Macie szanować każdy dzień!!! Rozkazuje Wam doceniać mijające sekundy!!!!!! Taki z niego terrorysta. Nienawidzimy go, nie chcemy go, spiskujemy po kątach jak się pozbyć tego gada! Cała armia lekarzy, znachorów, specjalistów wyruszyła do walki...przegrali. Ale nie takie mendy historia zwalczała! Napiszemy swoją legendę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz